Co warto przywieźć z Budapesztu

Magnesy, kartki, breloczki – są miłą pamiątką, ale w większych ilościach zaśmiecają dom. Jeśli gdzieś jedziemy, warto przywieźć bliskim coś, co przynajmniej będzie dla nich użyteczne i sprawi, że będą mogli oni spróbować odrobiny lokalnej kuchni, czyli poczuć smak miejsca, w którym byliśmy.

Z Budapesztu warto przywieźć to, co jest symbolem Węgier, czyli paprykę. Występuje ona w różnych odmianach, ale najczęściej przywozi się ją w formie proszku. 

W sklepach dostępne są też przyprawy gulaszowe, a nawet tubki z pastami gulaszowymi. Nie próbowałam tego, ale może być to całkiem ciekawe do posmakowania.

Dla amatorów mięsa możemy kupić węgierskie kiełbasy, z tym że większość z nich jest piekielnie ostra, więc zanim wybierzemy, należy produkt spróbować. I napić się potem szklanki wody 🙂

W sklepach z pamiątkami, np. na ulicy Vaci utca, sprzedawane są pięknie zapakowane przysmaki węgierskie, ale ich cena jest dosyć wysoka. Prawda jest taka, że warto się wybrać czasem do zwykłego sklepu spożywczego i kupić praktycznie to samo, ale w niższej cenie. 

To samo dotyczy alkoholi. Koniecznie warto wziąć ze sobą do kraju Tokaja lub chociażby Palinkę lub wino „bycza krew”, ale warto kupić je w zwykłym sklepie, bo w turystycznych miejscach (zresztą tak jest wszędzie) zapłacicie za nie majątek. 

Ze słodkości można kupić cukierki marcepanowe, chociaż one już tak bardzo z Węgrami się nie kojarzą. 

Najlepiej kupić wino i paprykę – to spokojnie zadowoli każdego. 

IMG_2278

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s