Węgierskie słodkości

Węgry to kraj znany głównie z leczo, gulaszu i papryki. Desery są często zapominane, a przecież to jeden z najprzyjemniejszych elementów całego posiłku. O ile np. w Turcji słodycze są jedną z głównych atrakcji kulinarnych, tak tutaj czasami się o nich zapomina, zdarza się nawet to miejscowym. Jednak odwiedzając cukiernię lub knajpę, można dostać typowe węgierskie przysmaki.

TORT DOBOSZA

Węgrzy uwielbiają torty. Idąc do cukierni nie można oderwać wzroku od wymyślnych kompozycji i dekoracji. Są duże i krzyczą „Zjedz mnie!”. Najsłynniejszym z nich jest tort Dobosza – robiony z ciasta biszkoptowego, kremu czekoladowego, a zwieńczony twardym karmelem. Niesamowicie popularny w okresie Austro-Węgier nie tylko w Budapeszcie, ale również we Wiedniu. Nazwa pochodzi od cukiernika Józefa Dobosa, autora przepisu, który jak na tamte czasy (a mowa o XIX wieku) był innowacyjny – Dobos zastosował w nim maślany krem, co wcześniej nie było spotykane. 

aaaaaaaa

Więcej o Dobosu, jak bardzo był przedsiębiorczym człowiekiem przeczytać można tutaj.

MARCEPAN

Jeden z ulubionych wśród słodyczy wyrobów na Węgrzech. Cukierki, pralinki z marcepanem – produkt ten doczekał się nawet swojego muzeum w stolicy Węgier.

NALEŚNIKI GUNDLA

Niby zwykle naleśniki, ale potrafią zaskoczyć! Nadziewane są zmielonymi bakaliami, pistacjami i innymi orzechami, a polane sosem czekoladowym. Autorstwa kucharza Karola Gundla, który uważany jest za ojca węgierskiej kuchni. Naprawdę warte spróbowania – słodkie, syte i treściwe.

ccccccccc

Naleśniki te to nie jedyny przepis słynnego węgierskiego kucharza. Jako osoba niezwykle zdolna opracował on wiele receptur, które weszły do kanonu węgierskiej kuchni. Często możemy spotkać w przepisach określenie, że dana potrawa zrobiona jest a la Gundel. 

Naleśniki Gundla można dostać w każdej restauracji, więc grzechem byłoby ich nie spróbować.

dddddddd

SOMLÓI GALUSKA

Deser ten zaczęła przygotowywać jako pierwsza restauracja Gundel. Składa się z ciasta biszkoptowego uformowanego często w formie kulek, kremu waniliowego, bakalii, orzechów, polewy czekoladowej i bitej śmietany. Słodki, syty, a porcja jest często niemała. W cukierniach podawany tak ładnie, że wygląda jak puchar lodów.

bbbbbbbbbbb

Węgierskie słodycze mają to do siebie, że są słodkie i sycące, jednak nie są mdłe. Ciekawe dla mnie było też to, że w cukierniach do deserów podaje się szklankę wody, która jest wliczona w cenę. Bardzo praktyczny zabieg. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s