Restauracja Marconi – Restaurant Week

Trwa Restaurant Week w kilku największych miastach Polski. Wczoraj miałam ogromną przyjemność zasmakowania w potrawach rodem z restauracji hotelu Bristol. Doświadczenie o tyle też sympatyczne, iż jadłam w miejscu, które poznałam od środka – w hotelu Bristol miałam praktyki studenckie w te wakacje.

Hotel Bristol posiada kilka miejsc gastronomicznych, takich jak Café Bristol, Wine Bar, Bar Kolumnowy, jednak celem podróży była restauracja Marconi, nazwana tak na cześć architekta, który zaprojektował hotel.  Szefem kuchni jest Carlos Teixeira, Portugalczyk z ogromnym doświadczeniem. Wnętrze restauracji jest proste i niezwykle eleganckie, a każdy szczegół jest dopracowany.

IMG_1679 IMG_1680

Nasze trzydaniowe doświadczenie zaczęło się od…

Carpaccio z pieczonych buraków, mus z wędzonego sera koziego, crostini z orzechami laskowymi

IMG_1675

IMG_1677

Niezwykle wytrawna przystawka. Mus z koziego sera bardzo charakterystyczny, odrobinę ostry, można by rzec bezwzględny, ciekawie komponował się ze słodyczą buraków. Świetny pomysł, aby w całość wkomponować owoce. Było oryginalnie, jedno z ciekawszych dań tego typu jakie dane mi było spróbować. Sam wygląd talerza niezwykle finezyjny, czysta kokieteria.

Czas na danie główne.

Boczek wieprzowy gotowany 12 godzin na wolnym ogniu, kremowe ziemniaki purée, sos śliwkowy z dodatkiem wina Porto

IMG_1681

Byłam niezwykle ciekawa tego dania. Boczek zazwyczaj nie kojarzy się z bardzo wykwintną kuchnią i niesłusznie. To co zaserwowano nam na talerzu, było istną poezją i niespodzianką zarazem. Mięso na wielki plus – delikatne, rozpływało się w ustach, a tłuszczyk przez tak wiele osób niezbyt lubiany był niesamowicie przyjemny i lekki. Purée było z dodatkiem jabłka, które nadało mu piękną zielonkawą barwę. Chips z jabłka i obłędny sos śliwkowy fantastycznie towarzyszył reszcie składników. Krótko mówiąc niezwykle efektywne danie – świetnie skomponowane smakowo i wizualnie.

A na deser…

Karmelizowana tarta cytrynowa i sorbet malinowy

IMG_1686

Tarta z dobrze wyważonymi smakami zarówno słodkim jak i cytrynowym. Konsystencją przypominała mi trochę krem brulée pięknie skarmelizowany na wierzchu. Sorbet malinowy dobry jakościowo, podane sosy wyśmienite. Nic dodać, nic ująć.

Przyznam szczerze, że było to jedno z moich najbardziej udanych doświadczeń smakowych. Piękne otoczenie i miła obsługa oraz satysfakcja z tego, że można spróbować czegoś ciekawego, smacznego i pięknie wyglądającego uczyniły ten wieczór naprawdę wyjątkowym.

Cieszy to, że restauracje hotelowe, które są częścią prestiżowych miejsc, otwierają się na gości spoza hotelu. To samo obserwuje się np. w Sofitel Warsaw Victoria, które to już drugi raz bierze udział w edycji Resturant Week. Podziwianie kunsztu utalentowanych kucharzy to prawdziwa radość.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s