R jak rozczarowanie – Festiwal Czekolady i Słodyczy.

Jakiś czas temu pisałam o słodko szykującym się wydarzeniu w stolicy a mianowicie o Międzynarodowym Festiwalu Czekolady i Słodyczy. Przyjechałam pod Pałac Kultury w niedzielę wczesnym popołudniem, gdyż niestety we wcześniejszych dniach nie mogłam. I pierwsze co moim oczom się ukazało to taki oto widok:

Źródło: m.warszawa.gazeta.pl

Taki festiwal to m.in. atrakcja dla dzieci i tragedią jest stanie z nimi w takiej kolejce przez 2-3 godziny (jak podają niezadowolone osoby, którym w ogóle udało się wejść) i to w temperaturze kilku stopni. Ludzie nie wiedzieli, która kolejka prowadzi do czego. Razem z Mamą poszłyśmy do środka do kobiet stojących przy kasie. Dowidziałyśmy się, że najpierw trzeba kupić u nich bilet i stanąć w kilometrowej kolejce, czyli gwarancji na to że się przy takiej ilości ludzi dostaniesz (chociaż pieniądze wydałeś) nie ma żadnej. Same kasjerki nam poradziły, żeby iść po prostu do jakiejś pijalni Wedla i tam napić się czekolady, ponieważ w środku ze względu na dużą ilość osób nie ma ku temu komfortowych warunków. Stwierdziłyśmy, że nie ma zatem sensu marznąć w kolejce i odeszłyśmy.

Organizator rzucił informacją, iż osoby mające przy sobie telefon Samsunga czy gazetę Metro wchodzą za darmo. Oszacujcie sobie teraz, ile może być posiadaczy tych telefonów w Warszawie i okolicy. Sprawdźcie jaki nakład ma Metro. Wiecie już skąd tyle ludzi? Z całym szacunkiem, ale wydatek na bilet rzędu ok. 10 zł nie jest duży i robienie tego typu promocji przy takiej cenie jest nawet nie na korzyść organizatorów.

Pomysł zacny. Organizacyjnie jedna wielka brzydko mówiąc dupa. Z opinii osób, którym udało się dostać, wiem, że całej imprezie było bliżej do idei targów niż festiwalu. Degustacji podobno było tyle co kot napłakał, wszędzie tłok, ścisk, nie dało się za dużo zobaczyć, a oprócz tego wysokie ceny.

Jak zatem można było tego uniknąć? Inna logistyka, czy nawet miejsce organizacji. Wyższa cena biletów – nie każdy by wtedy przyjechał i automatycznie zmniejszyłyby się kolejki. Oprócz tego znalazłyby się może wtedy pieniądze na degustacje. Nie rzucać nieudanych chwytów marketingowych z gazetą i telefonem w tle, bo to też przyczyniło się do zbyt dużej ilości osób i jeszcze większej frustracji zainteresowanych.

Oby organizatorzy wyciągnęli wnioski z tego roku na przyszłą imprezę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s