Słone masło, maślane ciasto – Bretanii ciąg dalszy

Dzisiaj ciąg dalszy bretońskich smaków. Goszcząc na tej dawnej celtyckiej ziemi, trzeba oprócz naleśników posmakować tamtejszego masła i ciasta.

wm-maslo-z-bretani-slone-80_-250g

Bretońskie masło określiłabym jako specyficzne. Jest ono słone i według mnie, gdy używamy go do robienia chociażby zwykłych kanapek, niekoniecznie dobrze komponuje się z każdym ze składników. Wiadomo, że smak jest często kwestią przyzwyczajenia. To co jemy od najmłodszych lat będzie nam bliższe. Można też pomyśleć: słone masło – w czym tu coś specjalnego? Owszem, wszędzie można kupić w sklepie masło dosalane czy o innych dodatkowych walorach, ale uwierzcie mi, wyjątkowość i pewna specyfika tego produktu nie polega na zwykłym „dosoleniu”. Ono samo w sobie jest inne i różni się od innych tego typu wyrobów. Wykazuję się tu niekompetencją, ale mi samej trudno określić dokładnie czym. Być może sposobem wyrobu i to wpływa na końcowy efekt. Lecz jak jesteśmy już przy temacie masła to czas przejść do ciasta…

breton_site1

Ciasto bretońskie jest dla nas na pierwszy rzut oka po prostu jakimś zwykłym ciastem. Gdy zapytałam babcię osoby, u której mieszkałam, jak nazywa się ten przysmak odparła, że po prostu gâteau breton, czyli bretońskie ciasto. Tradycyjne nie posiada nadzienia czy zmyślnych dodatków. To po prostu jedna zwarta i lekko twarda konsystencja. Jaki smak? Dobry, lecz jak dla mnie szału nie ma 🙂 Przepis i wykonanie też wydają się proste: żółtka, mąka, cukier, można dodać odrobinę rumu, lecz niezbędne jest… tak, masło! Nasze lekko słone masło. Ta prosta receptura nadaje posmak słodyczy zmieszanej delikatnie z solą.

I tutaj można też zdobyć się na pointę. Masło jest pewnym skarbem Bretanii. Warto też zauważyć, że Bretania jest jednym z nielicznych regionów Francji, które nie posiadają własnego charakterystycznego sera. Za to króluje tam właśnie masło.


Pisząc już drugi post o Bretanii nie mogę powstrzymać się od krótkiej ogólnej uwagi na temat tego regionu. Bretania to dawna kraina celtycka. Widać to w jej symbolice, czy w tajemniczych kręgach megalitów, które spotkać można w wielu miejscach. Przez to też Bretończycy mają silne poczucie odrębności od reszty terytorium Francji. Drugim tutaj językiem obok francuskiego jest bretoński, który również ma swoje celtyckie korzenie. Niestety, chociaż stykamy się z nim na co dzień, gdyż np. tablice z nazwami miejscowości są właśnie dwujęzyczne, w samej mowie mieszkańców coraz trudniej go spotkać. Młoda Francuzka pochodząca stamtąd, którą miałam kiedyś okazję gościć, znała tylko jedno wyrażenie po bretońsku. Jest to smutne.

bretoński

Opisując kuchnię bretońską pominęłam jedną bardzo ważną rzecz – owoce morza. Bretania leżąca nad samym oceanem jest krainą przypływów i odpływów. Podczas tych ostatnich z ziemi wybierane są skorupiaki i inne dary morza. Sama miałam okazję uczestniczyć w takim „polowaniu”. Jednak na samym zbieraniu się skończyło i nie było mi dane skosztować tych specjałów. Stąd brak wzmianki o tym aspekcie kuchni bretońskiej.

bretBretania to kraina ze względu na swoje położenie bardzo deszczowa. Wybierając się tam należy przygotować się na nagłe zmiany pogody. Ale jedno Wam powiem. Jest piękna. Powiem więcej: nie jedźcie do Paryża – odwiedźcie Bretanię. Jej celtycki charakter urzeka. A w samym sercu lasu można znaleźć romantyczną gotycką kapliczkę. Powietrze jest tu rześkie a klimat swojski. Ja miałam szczęście przebywać ponad tydzień na bretońskiej wsi, a także zwiedzać okoliczne zabytki. Warto, naprawdę warto tu przyjechać.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s