Bretońskie naleśniki

W gimnazjum byłam na szkolnej dwutygodniowej wymianie we Francji, która oprócz wrażeń typowo „turystycznych” dostarczyła również tych kulturowych i smakowych. Miałam okazję być w Paryżu i Bretanii. W Bretanii spędziłam ponad tydzień mieszkając u miejscowej rodziny. I tam, choć może to głupie, po raz pierwszy zjadłam naleśniki „na słono”.

nalęsniki

Osobiście jestem przeogromną fanką naleśników od kiedy tylko sięgam pamięcią. Dlatego kiedy pani domu oznajmiła mi co będzie na obiad byłam wniebowzięta. Dodatkowo na sobotni wtedy obiad zaprosiła sąsiadów. I powiem Wam, że to był jeden z najbardziej stresujących posiłków w moim życiu.

Ale na razie słowo o samych naleśnikach. Naleśniki bretońskie słyną w całej Francji. Robi się je z mąki gryczanej i nazywa się une galette. Można jeść je z serem, keczupem, szynką, jajkiem – kombinacji jest mnóstwo. Kobieta, u której mieszkałam robiła naleśniki na takim specjalnie do tego wyciągniętym stole z dwoma dużymi palnikami. Na palniki wylewała ciasto i specjalną „łopatką” jednym ruchem je rozsmarowywała. To urządzenie nazywa się la crêpière. Wygląda to mniej więcej tak.

crepiere-electrique-winkel-goo30-1000w

Niesamowicie to było intrygujące, pierwszy raz w życiu coś takiego widziałam! Co więcej do naleśników podczas obiadu podano kwaśne mleko, które nalano do miseczek. I tutaj zaczęły się dla mnie schody.

Może to głupie, ale byłam zupełnie zdezorientowana, gdy podano owe miseczki i nalano do nich mleka. Postanowiłam, więc robić to co inni. Zawsze, gdy jestem za granicą mam jakąś obsesję (albo może to taki polski kompleks) żeby wypaść jak najlepiej, bo to nie tylko świadczy o mnie, ale też o kraju, z którego pochodzę. Tak więc czekam aż inni zrobią pierwszy ruch. I tu nastąpiła dla mnie tragedia. Jedna osoba miseczkę z kwaśnym mlekiem traktowała jak szklankę i po prostu z niej piła, inna z kolei maczała w niej kawałki naleśnika – i co ja mam teraz zrobić? Jakoś wybrnęłam z tej sytuacji i chociaż miałam ochotę na więcej, po zjedzeniu kilku naleśników stwierdziłam z tego całego stresu, że jestem najedzona i skończyłam.

miskaDopiero potem przypomniały mi się opowieści mojej nauczycielki o zwyczajach Francuzów. Otóż w miseczkach (fr. un bol) oni jedzą wszystko. Powiedzmy zjedzą sobie kanapeczki, a potem naleją mleka i wsypią płatki. I to wszystko w jednej misce, gdzie u nas zazwyczaj bierze się inne naczynie. Tak więc dowolne użycie miseczki podczas obiadu, tak jak inni to robili, nie byłoby żadnym faux-pas. Ale człowiek i do tego młody człowiek w stresie po prostu o tym zapomniał 🙂

Ileż to rzeczy można dowiedzieć się podczas jednego posiłku 🙂 Ale niestety wspominając ten obiad muszą wtrącić małą dygresję. Niestety na własnej skórze przekonałam się, że stereotyp Polaka-pijaka jest na zachodzie popularny. Otóż podczas obiadu sąsiad zapytał się, czy to prawda, że Polacy lubią (najłagodniej mówiąc) dużo pić. Pani domu była tym pytaniem bardzo zniesmaczona, widać to było po jej wyrazie twarzy, a przy stole zapadła cisza. Odpowiedziałam, że jeśli jest okazja to zdarza nam się napić (wznieść toast), ale uważam że pijemy tyle samo co Francuzi. I tym ucięłam rozmowę na ten temat. Niemniej uważam, że to było bardzo nietaktowne pytanie i zrobiło mi się trochę przykro. Nawet statystyki pokazują, że to nie my pijemy najwięcej alkoholu w Europie, ale niestety różni są ludzie. Nasi rodacy na wakacjach też dają czasem popalić. Niemniej wnerwił mnie ten sąsiad. To na tyle moich gorzkich żali na ten temat 🙂

Ale wracając do tematu warto, naprawdę warto spróbować naleśników bretońskich. Dla nas może specyficzne w smaku, ale jednak bardzo zdrowe. We Francji w ogóle uwielbia się naleśniki. Są specjalne lokale, takie naleśnikarnie, zwane une crêperie, gdzie można zjeść naleśniki z przeróżnym nadzieniem i różnorakiej formie. Naleśnik to także główne danie 2 lutego, kiedy obchodzi się Chandeleur, czyli Ofiarowanie Pańskie. Jeśli chcecie dowiedzieć się o tym a także o samym naleśniku francuskim więcej, to odsyłam Was na jeden z najlepszych blogów o Francji, czyli tutaj i tutaj.

Reklamy

2 odpowiedzi na “Bretońskie naleśniki”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s